Płakanie po „Klanie”?

kobieta_retro5419514jpg (4)Seriale oglądam na stronie internetowej z pewnym poślizgiem, więc dopiero teraz wyrażam swoje zaniepokojenie ostatnim w tym sezonie odcinkiem „Klanu”. Wiele wskazuje na to, że mógł to być finałowy odcinek sagi o rodzinie Lubiczów.

Słuchy o zakończeniu emisji telenoweli pojawiały się od dawna, jednak zawsze okazywały się nieprawdziwe, a serial – mimo odejścia kilkorga pierwszoplanowych aktorów – szczęśliwie dotrwał do końca dziewiętnastego sezonu. Niestety, niedoszły, bo przerwany omdleniem ślub (chorującego od kilku odcinków na białaczkę) doktora Lubicza wygląda na typowy „cliffhanger”, zamykający fabułę dramatycznym niedomówieniem. Happy end czy śmierć głównego bohatera? – to alternatywa najczęściej pozostawiana post-serialowym domysłom  zawiedzionych widzów.

Jest ich wciąż ponad trzy miliony (internetowych nie licząc), dlatego trudno byłoby mi zrozumieć tak nonszlancką decyzję telewizyjnych decydentów. Zresztą nie to jest najważniejsze. Telenowela to specyficzny gatunek filmowej produkcji, porównywalnej do produkcji wina. Im starsze, tym lepsze.  „Klan” miał szansę stać się wielopokoleniowym „never endig story”, na wzór radiowych „Matysiaków”.  Boję się, że tę szansę odbiorą mu „dobrozmianowi” władcy.

kobieta_retro5419514jpg (3)A może –  co właśnie przyszło mi do głowy – miałby to być odwet za uśmiercenie przez poprzednią ekipę równie popularnej „Plebanii”? To też był serial z potencjałem na długowieczność. Szkoda, że się jej u nas nie docenia. W Ameryce czy w Wielkiej Brytanii wiek najbardziej popularnych „oper mydlanych” wszedł już  w drugie półwiecze.

 

Reklamy

1 komentarz do “Płakanie po „Klanie”?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s