Zakochałam się w czwartek przypadkiem

kobieta_retro5419514jpg (4)Tytułowy czwartek jest symboliczny – to mój dzień na obejrzenie kolejnego odcinka „Barw szczęścia”, serialu, do którego wprowadzono niełatwy wątek miłości homoseksualnej. Na razie nie słyszałam, żeby telenoweli groziła z tego powodu kasacja, ale naciski na wyeliminowanie „nieprawomyślnego” wątku są więcej niż prawdopodobne.

Tym bardziej, że w czarującym i szlachetnym Władku Cieślaku można się  na zabój zakochać… nawet będąc heteroseksualną kobietą. Co zresztą przytrafiło się  dwóm  serialowym bohaterkom, Sabinie i Beacie: ta pierwsza wychowuje z nim ich (nastoletniego już) syna, ta  druga jest  jego piękną koleżanką z pracy (a obecnie szefową).

Niewiarygodne?  A jednak. Mnie też się coś podobnego w życiu przytrafiło. Nie pamiętam, która to już „czwartkowa” tygodnica tego zdumiewającego przypadku. Nieoczekiwana  miłość trwa od lat wielu,  nikomu przy tym nie zagrażając. Jest idealnie platoniczna  w każdym tego słowa znaczeniu. Można ją  nazwać oczarowaniem. Bardzo bym chciała, żeby to publiczne wyznanie trafiło do Obiektu mojej fascynacji, chociaż szanse na to są równie nikłe jak na wzajemność… No, może jednak (zważywszy na moją płeć) nieco większe.

kobieta_retro5419514jpg (3)A niezależnie od wszystkiego, życzę pewnemu p. Prezydentowi, sobie  oraz  wszystkim Polakom, żeby po którychś z kolei  wyborach przeniósł się z ratusza w pewnym średnim mieście do  Pałacu Prezydenckiego w Warszawie. I  wierzę, że będzie  to możliwe.

Reklamy

4 komentarze do “Zakochałam się w czwartek przypadkiem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s